|
OPINIE
kliknij tutaj, żeby dodać wpis ||| STRONA GLÓWNA OPINII KURSANTÓW ||| STRONA GLÓWNA SERWISU
 |
 |  |  |  | 21.08.2010 - 9:06 - Alicja Zapomniałam dodać kilku słów... Drogi panie Marku... Nie potrafię wyrazić słowami wdzięczności jaką czuję. Gdyby nie pan, na pewno by mi się nie udało. Wszystkie ciepłe słowa z pana ust, każdy uśmiech w momencie gdy coś dobrze zrobiłam, każdy „ochrzan" (zwykle delikatny ale motywujący) - to wszystko dawało mi nowy zastrzyk chęci i motywowało do dalszego działania. "Najgorsze" były słowa : "Moi kursanci zdają zawsze za pierwszym lub drugim razem" - wtedy pomyślałam sobie, że przecież jak ja nie zdam to narobię siary, nie dość ze sobie to jeszcze panu... I w sumie narobiłam, nie zdając testów. Ale co do praktycznego, myślę ze mieszczę się w statystyce:), czyli siary nie ma. Moje zdane prawo jazdy jest NASZYM WSPÓLNYM sukcesem. chcę żeby pan wiedział ze cały kurs był dla mnie prawdziwa przyjemnością. Teoria była super ciekawa - przekazana w taki sposób ze naprawdę chciało się na nią chodzić ( podobno w niektórych szkołach ludzie zasypiają na wykładach chacha). A jeśli chodzi o pasażera na prawym fotelu podczas 30 godzin jazd to myślę ze lepszego mieć nie mogłam. Cierpliwy, miły i zawsze uśmiechnięty. A do tego jeszcze spokojny. Dziękuję ze pan ze mną wytrzymał i pozwalał mi na wiele luzu:) jak widać leżanka zrobiona z fotela i jedna ręka na kierownicy nie wyrobiły u mnie złych nawyków - chociaż i tak będę tak jeździć, ale na egzaminie trzymałam fason. I właśnie, dlatego należą się panu podwójne podziękowania z mojej strony. Właśnie za to że sama mogłam podejmować decyzje , a pan to uszanował i nie narzucał swojej woli. Może miedzy innymi, dlatego te jazdy upłynęły w świetnej atmosferze ( przynajmniej wg mnie, bo nie wiem czy pan uważa tak samo:)). Tak czy inaczej raz jeszcze dziękuje … e-mail
komentuj 21.08.2010 - 23:23
- Marek Wlach te słowa to miód na skołatane serce instruktora. Taka recenzja swojej pracy bardzo motywuje i cieszy podnosząc jednocześnie satysfakcję. Wykłady oprócz zasad ruchu i znajomości kodeksu mają także jeszcze jedną misję do spełnienia którą zawieram w powiedzonku - " nie dajcie się zabić i nie zróbcie nikomu krzywdy". Po 30 godzinach jazd można Was wysłać po pizzę na miasto. Dzięki Alicjo za słowa uznania i nie znikaj nam z horyzontu.
|
|
|  |  |  |  |
 |
 |
 |
 |
 |
 |
 |  |  |  | 04.08.2010 - 0:39 - Kasia:) Nauka jazdy w Elmot to sama przyjemność! Szczególnie polecam instruktora Piotra, który idealnie przygotował mnie do egzaminu oczywiście zdanego:)Piotr, dziękuję Ci bardzo za: -profesjonalną i rzetelną naukę -dokładność w każdym szczególe, na którą niewielu zwraca uwagę -cierpliwość i wyrozumiałość, którą wykazywałeś, gdy kolejny raz coś zrobiłam źle ;) -konstruktywną krytykę, która motywowała -to, że jak już pochwaliłeś, to naprawdę było się z czego cieszyć -stawianie bardzo wysokich wymagań, dzięki którym widać teraz efekty -technikę jazdy, której mnie nauczyłeś -wyćwiczenie dokładności w wykonywaniu manewrów, za co pochwalił mnie egzaminator -jazdę po najważniejszych trasach egzaminacyjnych -pasje i zaangażowanie w kształceniu postępów moich umiejętności -to, że wszystko potrafiłeś mi wytłumaczyć w jasny i przystępny sposób -wszystkie cenne rady-szczerość i dokładność w ocenie umiejętności -wysoką kulturę osobistą, indywidualne podejście do kursanta, zrozumienie -pełne ciepła i humoru rozmowy w samochodzie;)Oraz za wszystkie umiejętności, których mnie nauczyłeś. DZIĘKUJĘ!!! e-mail
|
|  |  |  |  |
 |
|