Nowości
listopad 2009
Do podniesienia kwalifikacji kierujących pojazdami mają doprowadzić nowe wymagania Nowe kategorie prawa jazdy: AM oraz A2, kursy reedukacyjne dla kierowców, obowiązek wymiany do 2033 r. praw jazdy - takie zapisy znalazły się w założeniach do projektu ustawy o kierujących pojazdami, które we wtorek przyjął rząd.
Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, w przedstawionych przez ministra infrastruktury propozycjach zawarto przepisy dotyczące uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, nadzoru nad kierowcami oraz sposobu przeprowadzania i kontroli szkolenia i egzaminowania przyszłych kierowców.
- Przez dwa lata osoby, które po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kat. B, będą poddane nadzorowi. W przypadku popełnienia dwóch wykroczeń mają być kierowani na kurs reedukacyjny, a "w wyjątkowych sytuacjach" mogą także utracić prawo jazdy. W założeniach przyjęto, że na kurs reedukacyjny trafią kierowcy, którzy uzyskają 24 punkty karne (czyli maksymalną liczbę). Obecnie osoby takie muszą przystąpić do egzaminu sprawdzającego kwalifikacje.
- Jeśli w ciągu pięciu lat od wydania skierowania na taki kurs ponownie przekroczą maksymalną liczbę punktów karnych, wówczas stracą prawo jazdy. Kursy reedukacyjne przewidziano również dla osób, które kierowały pojazdami po alkoholu lub "po użyciu podobnie działającego środka".
- W pierwszym roku młody kierowca nie będzie mógł wykonywać zawodu kierowcy w pojazdach przewożących ludzi (np. taksówki). Osoby, wobec których orzeczono zakaz kierowania pojazdami, nie będą mogły odbywać szkolenia i przystępować do egzaminu na prawo jazdy. wobec instruktorów i ośrodków szkolenia kierowców. Instruktorzy będą musieli corocznie uczestniczyć w warsztatach doskonalenia zawodowego (obecnie nie jest to wymagane). U osób poddawanych badaniu lekarskiemu i psychologicznemu mają być sprawdzane przeciwwskazania do wykonywania pracy instruktora, a nie - jak dotychczas - do kierowania pojazdem.
- Zaproponowano także, by instruktorzy nauki jazdy brali coroczny udział w warsztatach szkoleniowych. Nowym wymaganiom mają podlegać także egzaminatorzy, którzy podobnie jak instruktorzy będą musieli uczestniczyć w badaniach pod kątem przeciwwskazań do wykonywania pracy egzaminatora, a także wykazać się odpowiednim doświadczeniem w egzaminowaniu. Kandydat będzie musiał uczestniczyć w 20 egzaminach w charakterze obserwatora i przeprowadzić 10 egzaminów pod nadzorem.
- Projektowane przepisy wprowadzają nową kategorię prawa jazdy - AM (motorowery i lekkie pojazdy czterokołowe), będą je mogły uzyskać osoby od 14. roku życia. Będzie także nowe prawo jazdy typu A2, uprawniające do prowadzenia motocykli o mocy nie przekraczającej 46 KM (35 kW). Zgodnie z założeniami, minimalny wiek uprawniający do kierowania pojazdami oznaczonymi w prawie jazdy kategoriami C i C+E wynosi 18 lat, dla kategorii D i D+E - 21 lat.
Projekt założeń ustawy wprowadza do prawa krajowego rozwiązania unijne dotyczące praw jazdy. Do 2033 r. każdy kierowca będzie musiał wymienić krajowe prawo jazdy na dokumenty wydane zgodnie z nowym wzorem unijnym. Wprowadzony zostanie okres ważności tych dokumentów - 15 lat dla praw jazdy kat. AM, A1, A2, A, B1, B, B+E; pięć lat lub w zależności od terminu badań lekarskich oraz psychologicznych dla pozostałych kategorii. Zaproponowane rozwiązania powinny poprawić bezpieczeństwo na drogach przez podniesienie kwalifikacji kierowców oraz przyczynić się do eliminacji oszustw, korupcji i nierzetelnego wykonywania usług w procesie ich szkolenia oraz egzaminowania - podało CIR.ARCHIWUM
GDZIE PROWADZIĆ NAUKĘ JAZDY
Zarząd Dróg Miejskich zwrócił się z prośbą do Ośrodka Ruchu Drogowego w Gliwicach (ul. Ląbędzka 6) o prowadzenie nauki jazdy w miejscach znajdujących się poza zatłoczonymi ulicami naszego miasta. Wprowadzenie licznych objazdów lokalnych oraz częste interwencje gliwickich kierowców sprawiły, że ZDM zaapelował, by instruktorzy nauki jazdy nie kierowali swoich podopiecznych na drogi, wzdłuż których wiodą trasy objazdów. Dotyczy to zwłaszcza newralgicznych obecnie ulic Edisona, Portowej, Chemicznej oraz Łabędzkiej (w stronę Łabęd). Zamiennie zaproponowano korzystanie z ulic Andersa, Kościuszki, Daszyńskiego i Jasnogórskiej (w kierunku centrum miasta). - Tymi drogami mogą bez większych przeszkód poruszać się pojazdy z literą "L" - zapewnia Martyna Bubik, zastępca dyrektora ZDM. (luz)
Oczekiwanie na egzamin
Na egzamin na prawo jazdy czeka się ponad dwa miesiące
Karolina Kowalska 2006-08-17, ostatnia aktualizacja 2006-08-18 09:57
Ponad dwa miesiące czeka się w Warszawie na egzamin na prawo jazdy. A będzie jeszcze dłużej, bo egzaminatorów jest za mało
W Warszawie zdanie egzaminu na prawo jazdy za pierwszym podejściem od lat graniczy z cudem. Stąd popularność wyjazdowych kursów i egzaminów na prawo jazdy, gdzie egzamin zdaje się w małych miasteczkach z jednym rondem i życzliwym egzaminującym. Ale od kilku miesięcy to nie surowość - przez złośliwych nazywana przekupnością - stołecznych egzaminatorów stanowi największą przeszkodę w zdobyciu dokumentu, ale długość oczekiwania na egzamin.
Wczoraj sprawdziliśmy, jak długo musielibyśmy czekać na egzamin teoretyczny i praktyczny w dwóch stołecznych oddziałach Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Na Odlewniczej najwcześniejszy termin to... 19 października, czyli za ponad dwa miesiące. Tyle czekalibyśmy na obydwa egzaminy w jednym terminie. Jeśli jednak zdecydowalibyśmy się najpierw zdawać test z przepisów ruchu drogowego, a potem zapisać się "na praktykę", pierwsze wolne miejsce jest 7 września. Niewiele lepiej sytuacja przedstawia się w bemowskim ośrodku przy ul. Powstańców Śląskich. Tutaj do obydwu egzaminów przystąpimy już 3 października, a do teoretycznego - 4 września.
Dla zdających tak długie czekanie to dodatkowe nerwy i nadprogramowe wydatki. 20-letnia Marta, która kurs skończyła pod koniec lipca, jest zrozpaczona: - Kiedy usłyszałam, że najbliższy egzamin będzie w październiku, byłam załamana. We wrześniu wyjeżdżam na stypendium do Anglii i na pewno nie stać mnie na przyjazd do Polski na sam egzamin. Prawo jazdy będę miała najwcześniej za rok, po powrocie do kraju. Ale wtedy będę musiała jeszcze raz zapisać się na kurs! Przecież do tego czasu zapomnę nawet, jak się zmienia biegi - narzeka dziewczyna. Zły jest też 26-letni Paweł: - To będzie mój kolejny egzamin praktyczny. Przed ostatnim wydałem około 1000 zł na jazdy doszkalające, teraz wydam pewnie drugie tyle, zwłaszcza że egzamin mam dopiero za miesiąc - denerwuje się Paweł. Prawo jazdy jest mu potrzebne do pracy i każdy miesiąc zwłoki to strata szans na zatrudnienie na lepszym stanowisku.
Skąd tak długi okres oczekiwania? Dyrektor stołecznego WORD-u Andrzej Szulc zrzuca winę na ustawodawców: - Zgodnie z prawem od momentu złożenia dokumentów do egzaminu nie może minąć więcej jak 30 dni, a 75 proc. WORD-ów w całym kraju przekracza ten termin, bo przy obecnych przepisach egzaminujemy o 80 proc. osób mniej niż dawniej. Zgodnie z rozporządzeniem z 27 października 2005 roku egzamin praktyczny wydłużył się z 25 minut do 40. W dodatku teraz kandydat na kierowcę, który nie zaliczył manewrów na placu, ma prawo żądać wyjechania na miasto, na czym traci się kolejne minuty. W całym kraju brakuje egzaminatorów - tłumaczy Andrzej Szulc. Jego zdaniem niedługo na egzamin będziemy czekać jeszcze dłużej: - Nasi egzaminatorzy zaobserwowali, że większość błędów egzaminowani popełniają po 20. minucie jazdy egzaminacyjnej. Wszystko ze zdenerwowania i stresu. Tymczasem nasi egzaminatorzy już po pięciu minutach są w stanie ocenić poziom kandydatów - uważa dyrektor Szulc.WYMIANA PRAWA JAZDY !!!
Pytanie: Czy muszę wymienić prawo jazdy wydane w 1998 roku?
Odpowiedź: Do 30 czerwca 2006 roku trzeba wymienić prawa jazdy wydane od 1 maja 1993 r. do 30 czerwca 1999 r. oraz wydane po 1 lipca 1999 r. na blankietach papierowych.
Procedura wymiany praw jazdy: Jak dowiedziała się PAP w resorcie transportu, aby mieć pewność otrzymania nowego dokumentu w terminie, należy złożyć wniosek do końca maja. Wydział Komunikacji ma 30 dni od złożenia dokumentów przez kierowcę na wydanie nowego prawa - informuje Ministerstwo Transportu na swoich stronach internetowych. Kierowca, który nie wymieni starego prawa jazdy we wskazanym terminie, nie straci wprawdzie posiadanych uprawnień do kierowania pojazdami, ale nie będzie mógł prowadzić samochodu do momentu wydania nowego dokumentu, ponieważ "stare" prawo jazdy straci ważność. Składając dokumenty o wymianę prawa jazdy należy złożyć: wniosek, dowód dokonania opłaty za wydanie prawa jazdy (opłata wynosi 71 zł) fotografię o wymiarach 3, 5 x 4, 5 cm oraz kserokopię posiadanego prawa jazdy. Przepisy zezwalają na złożenie wniosku o wymianę prawa jazdy za pośrednictwem poczty. Odbiór nowego dokumentu powinien nastąpić osobiście. Wnioski o wydanie nowych praw jazdy przyjmowane są jeszcze do końca czerwca. Wykrywane są też przypadki posługiwania się fałszywymi dokumentami i te przekazywane są policji. Ich posiadaczom grozi kara pozbawienia wolności do 3 miesięcy do 5 lat. Obecna wymiana praw jazdy jest ostatnim etapem wymiany papierowych praw jazdy na nowe plastikowe.
Kary za brak aktualnego dokumentu: Kiedy okaże się, że kierowca nie posiada ważnego dokumentu (wykroczenie podlegające grzywnie - przyp. red.), można go ukarać mandatem nawet do 500 zł - informuje Jacek Drzycimski, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji. Jacek Krawczyk, rzecznik komendy wojewódzkiej, uspokaja jednak, że takie wysokie kary raczej nie będą nakładane. - Policjant może natomiast zabrać stary dokument i wydać tymczasowe zaświadczenie ważne siedem dni (z nieważnym dokumentem nie można prowadzić auta - przyp. red.). W tym czasie kierowca powinien udać się do urzędu z wnioskiem o nowe prawo jazdy - poucza.PASY RATUJĄ ŻYCIE !!!
Nie daj się katapultować
Z przeprowadzonych na świecie badań wynika, że połowa ofiar śmiertelnych wypadków drogowych mogłaby żyć, gdyby w chwili zderzenia miała zapięte pasy
Niezapięcie pasów przez pasażerów tylnej kanapy powoduje zmiażdżenie podróżnych z przednich foteli
(c) DEKRA
W Polsce stosowanie pasów bezpieczeństwa na wszystkich miejscach jest obowiązkowe od 1991 roku, mimo to co trzeci pasażer nie zapina ich.
W razie zderzenia pasażerów samochodów chronią pasy bezpieczeństwa i poduszki powietrzne. Jednak, o czym niektórzy zapominają, poduszki są skuteczne, tylko gdy pasy są zapięte. Jeśli pasy nie są zapięte, ciało jest katapultowane przez przednią szybę. - W przypadku zderzenia, np. z drzewem, nawet przy tak małej prędkości jak 14 km/h, na ciało działa siła ośmiokrotnie większa od jego ciężaru - mówi Mariusz Mankiewicz ze skupiającej rzeczoznawców samochodowych organizacji Dekra.
Pasy i poduszki
Z analizy wypadków drogowych, przeprowadzonej przez Dekrę, wynika, że w przypadku niezapięcia pasów bezpieczeństwa, przy działających jedynie poduszkach gazowych, szanse przeżycia poważnego wypadku ma zaledwie 15 procent pasażerów. Jeżeli pasy są zapięte, a pojazd nie ma poduszek, to szanse przeżycia wzrastają do 40 procent. Wspólne zadziałanie poduszek i pasów zwiększa szanse przeżycia do 55 procent.
Z tyłu też ważne
W Polsce tylko co drugi pasażer na tylnej kanapie zapina pas bezpieczeństwa. - Tymczasem w razie wypadku pasażerowie siedzący z tyłu narażeni są na takie takie same siły i takie samo ryzyko obrażeń jak siedzący z przodu - podkreśla Andrzej Grzegorczyk z Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Mało tego, bez zapiętych pasów pasażer z tyłu jest śmiertelnym zagrożeniem również dla pasażera siedzącego przed nim. W razie zderzenia przy prędkości 50 km/h, ciało o masie 70 kg wyrzucane jest z fotela z siłą 3, 7 tony. Pod takim naporem oparcie przedniego fotela łamie się, miażdżąc pasażera z przodu.
ROBERT PRZYBYLSKI
Rzeczpospolita